Za żelazna kurtyną

Chirana Dental Na ulicach stolicy, Phenianu, wyznaczono żółtymi liniami pas, przeznaczony jedynie dla limuzyn rządowych. Jest to jeden z wielu przejawów dziwacznego kultu jednostki, którym otaczał się przez dziesięciolecia Kim Ir Sen. Od Koreańczyków żądał bezwarunkowego uwielbienia: wizerunki wodza, często nadnaturalnych rozmiarów, należały do obowiązkowych motywów malarzy północnokoreańskich. Kamienie, na których niegdyś siedział wielki wódz, są ulubionym celem \"pielgrzymek\" Koreańczyków. U chodzą oni za ludzi wiernych, dumnych i sentymentalnych. Kim Ir Sen skrzętnie wykorzystał te cechy swego narodu. Po śmierci przywódcy doszło do wielkich manifestacji żałobnych. Tysiące rozhisteryzowanych ludzi wyległo na ulice, a reporterowi telewizyjnemu jedynej (oczywiście państwowej) stacji telewizyjnej odebrało wręcz głos. Po śmierci Ukochanego Wodza przywódcą Korei Północnej został syn Kim Ir Sena - Kim Dzongil. Jaki ojciec, taki syn. Kim Dzongil, choć publicznie występuje nader rzadko, każe narodowi wielbić się, jako Słońce Przyszłości. Ostatnio Korea Północna podejrzewana jest o próbę wyprodukowania broni jądrowej, ale władze konsekwentnie odmawiają zgody na międzynarodową inspekcję jej urządzeń nuklearnych. Sandały

Współredakcja

extor
... i inni

Zródło

  • Lider Studio